Rosa - Stelmet w sobotę w Polsacie Sport

|

Rosa - Stelmet w sobotę w Polsacie Sport
fot. fiolek.art.pl/Rosa

Wyjątkowo w sobotę o godz. 12.30 Polsat Sport pokaże hit Polskiej Ligi Koszykówki - starcie Rosy Radom i Stelmetu BC Zielona Góra. Jak zaprezentują się przeciwko sobie uczestnicy Koszykarskiej Ligi Mistrzów? Tego nie można przegapić!

Obie drużyny nie są w tym momencie na samej górze tabeli, ale nie ma wątpliwości, że mecz między nimi można określić mianem hitu. Rosa jest podrażniona ostatnim niepowodzeniem w starciu z Treflem. Od samego początku to sopocianie byli stroną przeważającą i choć ekipie z Radomia udało się odrobić większość strat, to i tak górą była drużyna trenera Marcina Klozińskiego.

- Po ostatnich meczach za szybko uwierzyliśmy, że możemy atakiem “przerzucać” naszych przeciwników, a w obronie nie pokazywać się tak jak na początku sezonu. Mamy nad czym pracować. Musimy przygotować się do następnych meczów i przede wszystkim poprawić się w defensywie - powiedział po spotkaniu Robert Witka.

 

 

Inaczej wyglądał mecz mistrzów Polski. Stelmet co prawda w pierwszej kwarcie miał małe problemy z Miastem Szkła, ale z kwarty na kwartę powiększał swoją przewagę, żeby ostatecznie pokonać krośnian 100:76. Trzeba podkreślić, że aż siedmiu zawodników zespołu trenera Artura Gronka rzucało 10 lub więcej punktów.

- Dobrze, że w drugiej połowie odnaleźliśmy swój rytm. Złapaliśmy wiatr w żagle i udało się dość łatwo wygrać. Wszyscy zagrali, najważniejsze, że bez kontuzji. Przed nami cztery spotkania wyjazdowe, w których bardzo zależy nam na zwycięstwach - mówił na konferencji prasowej Jarosław Mokros.

 

 

Prawdziwą furorę w ekipie z Zielonej Góry robi Martynas Gecevicius. Były zawodnik m.in. Lietuvosu Rytas Wilno i Olympiacosu Pireus, dwukrotny zwycięzca Euroligi oraz brązowy medalista Mistrzostw Świata z 2010 roku to bardzo duże wzmocnienie Stelmetu. Litwin jest przede wszystkim świetny w rzutach z dystansu, a jego międzynarodowe doświadczenie będzie niesamowitym atutem nie tylko w PLK.

Do Radomia wrócił Ryan Harrow. Rozgrywający, którego zagrania komentatorzy często określali jako “magiczne” z miejsca stał się kluczowym zawodnikiem zespołu trenera Wojciecha Kamińskiego. W dwóch pierwszych meczach zdobył łącznie 24 punkty i 14 asyst - wydaje się, że właśnie takiego gracza brakowało w tej ekipie od początku sezonu. Amerykanin może zmienić losy każdego meczu.

Stelmet musi jednak przede wszystkim skupić się na Michale Sokołowskim. Reprezentant Polski staje się zawodnikiem jeszcze bardziej wszechstronnym niż wcześniej. Dodatkowo, trafia aż 47,4 proc. rzutów z dystansu w pięciu pierwszych meczach sezonu, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w jego karierze. Kto może być odpowiedzialny za jego zatrzymanie? Być może będzie to inny kadrowicz - Przemysław Zamojski, który zawsze ceniony jest za świetną defensywę.

Obie drużyny reprezentują PLK w Koszykarskiej Lidze Mistrzów. Po ostatniej kolejce tych rozgrywek bardziej zadowolona może być Rosa. Radomianie wygrali z Banvitem, czyli ekipą prowadzoną przez trenera Saso Filipovskiego, z Damianem Kuligiem w składzie. Stelmet z kolei, po bardzo wyrównanym meczu, musiał uznać wyższość ekipy z Ostendy. Obecnie ma bilans 2-3.

Hit Polskiej Ligi Koszykówki - Rosa Radom kontra Stelmet BC Zielona Góra - wyjątkowo w sobotę o godz. 12.30. Transmisja w Polsacie Sport i IPLA.tv