Polski Cukier - Energa Czarni: Dla kogo historyczny sukces?

|

Polski Cukier - Energa Czarni: Dla kogo historyczny sukces?
fot. Andrzej Romański/Polski Cukier

Drużyny z Torunia i Słupska jeszcze nigdy nie grały w finale koszykarskiej ekstraklasy. Po tej serii to się zmieni! Polski Cukier czy Energa Czarni - który zespół będzie miał szansę na historyczny sukces? Mecz nr 1 w czwartek od godz. 17.30 w Polsacie Sport.

Terminarz:

mecz 1: Polski Cukier - Energa Czarni, 18 maja (czwartek), godz. 17.30 - transmisja w Polsat Sport
mecz 2: Polski Cukier - Energa Czarni, 20 maja (sobota), godz. 17.30 - transmisja w Polsat Sport
mecz 3: Energa Czarni - Polski Cukier, 23 maja (wtorek), godz. 17.30 - transmisja w Polsat Sport Extra
ew. mecz 4: Energa Czarni - Polski Cukier, 25 maja (czwartek), godz. 17.30 - transmisja w Polsat Sport Extra
ew. mecz 5: Polski Cukier - Energa Czarni, 28 maja (niedziela), godz. 17.30 - transmisja w Polsat Sport Extra

Bilans w sezonie zasadniczym: 1-1 (85:74 dla Polskiego Cukru w Toruniu, 81:79 dla Energi Czarnych w Słupsku)

Średnia zdobywanych punktów: Polski Cukier - 82,4; Energa Czarni - 77,1

Średnia traconych punktów: Polski Cukier - 78,6; Energa Czarni - 74,2

Najważniejsze pojedynki: Cheikh Mbodj kontra David Kravish; Obie Trotter kontra Chavaughn Lewis

Liderzy: Polski Cukier - Obie Trotter (średnio 12,8 punktu na mecz); Energa Czarni - Chavaughn Lewis (średnio 14,8 punktu na mecz)

Przewagi Polskiego Cukru: Duet Kyle Weaver - Cheikh Mbodj oraz wypoczynek. Weaver i Mbodj to zawodnicy, którzy byli niezwykle ważni w rywalizacji ćwierćfinałowej. Nie chodzi tylko o rzut na zwycięstwo Amerykanina w meczu nr 3, ale o ich ogólną postawę. Były zawodnik klubów NBA jest w bardzo dobrej formie i pokazuje, że w najlepszej lidze świata nie był z przypadku. Senegalczyk z kolei jest idealnym uzupełnieniem podkoszowym dla ekipy z Torunia. Daje nie tylko punkty, ale też coraz lepszą obronę pola trzech sekund. Polski Cukier miał więcej czasu na wypoczynek, bo swoją serię zakończył już 9 maja. W dodatku ekipa trenera Jacka Winnickiego ma szerszą ławkę rezerwowych – do gry na pełnych obrotach gotowych jest 10 koszykarzy.

Przewagi Energi Czarnych: Niesamowity Lewis oraz atmosfera sukcesu. Chavaughn Lewis już wcześniej zachwycał sympatyków słupskiej drużyny, ale w ćwierćfinale z Anwilem przeszedł sam siebie. Zdobywał średnio aż 18,2 punktu, 4,6 zbiórki i 6 asyst na mecz i był niekwestionowanym liderem – rzucał w najważniejszych momentach, nie bał się brać odpowiedzialności na siebie nawet wtedy, gdy nie wszystko mu wychodziło. Nie ma wątpliwości, że jest teraz kluczowym elementem układanki trenera Robertsa Stelmahersa. Energa Czarni już zrobiła coś, czego nikt się po niej nie spodziewał i awansowała do półfinału z ósmego miejsca. To ogromny sukces, ale tę drużynę stać na kolejne zwycięstwa, nawet mimo krótszej ławki rezerwowych. Czy słupszczanie awansują do wielkiego finału po raz pierwszy w historii?